Na piątkowej sesji Rady Powiatu przewodniczący Komisji Rewizyjnej radny Jacek Urbaniak przeczytał protokół z kontroli w Centrum Kształcenia Ustawicznego w Kutnie, którą to na zlecenie Rady komisja przeprowadziła po skargach słuchaczy i nauczycieli z kwietnia i maja tego roku na działania pani dyrektor Aliny Czupryniak. Pomimo ewidentnej manipulacji i chęci - wielu obecnych na tej sali - zamiecenia sprawy pod dywan udało się Jackowi Urbaniakowi nie dopuścić do głosu pani dyrektor i sprawy rozmydlić, rozjątrzyć i przenieść zupełnie w inne rejony kategorii moralnych.
Kontrola w tej placówce przeprowadzona nie bez przeszkód, bowiem radni czekali dość długo na udostępnienie materiałów ze szkoły na sześciu posiedzeniach w dniach 10, 20 lipca, 3 września i 5,9, 12 października br. wykazała wiele rażących nieprawidłowości. Komisja przeprowadziła rozmowy z większością podpisanych pod skargami nauczycieli i słuchaczy CKU. Wyjaśnień udzielali ponadto dyrektor
Alina Czupryniak, dyrektor Wydziału edukacji
Wojciech Banasiak, członek Zarządu
Jerzy Pawlak i skarbnik powiatu
Jolanta Anioł.
Jacek Urbaniak mówił -
Na długość prowadzonego postępowania wyjaśniającego miał wpływ chociażby fakt błędnego skserowania skargi słuchaczy CKU, w wyniku tego błędu skarga sugerowała, iż podpisała się pod nią tylko jedna słuchaczka, a w istocie popdpisy złożyło ponad trzydzieści osób. Pisaliśmy o tym wcześniej.
Wnioski Komisji po postępowaniu wyjaśniającym:
-
rażąco błędna polityka kadrowa w zakresie obsady funkcji wicedyrektorów CKU, znacząca liczba osób zatrudnianych na tym stanowisku na krótki czas, świadczy dobitnie o złej ocenie dokonanej przez dyrektora w zakresie predyspozycji kandydata, albo o nieumiejętności dyrektor Czupryniak współpracy z podwładnymi
-
brak konsultacji dyrektor Czupryniak z nauczycielami w zakresie dokonywanych zakupów pomocy naukowych i księgozbioru
-
nieuzasadnione nieprzedłużenie umowy o pracę dotychczasowej nauczycielce biologii (
nota bene pani ta podpisała się pod skargą) i zatrudnienie emerytowanego nauczyciela
-
nieprzedłużenie umowy terminowej z bibliotekarką (również ta pani podpisała się pod skargą)
-
potwierdzenie faktu zatrudnienia przez Alinę Czupryniak osób spokrewnionych, zatrudnienie męża musi wzbudzać kontrowersje i mieszane uczucia zwłaszcza, że mąż ma zbyt luźno określony zakres obowiązków i niejasne kompetencje
-
wprowadzenie Kodeksu Etyki Pracowników w CKU bez konsultacji z pracownikami, nauczycielami, co mija się z celem, jakiemu kodeks ma służyć
-
ujawnione w trakcie oględzin dzienników lekcyjnych przeróbki wpisów potwierdzające fakt odbywania zajęć lekcyjnych. Zdziwienie Komisji budzi fakt, że dotyczy to tylko jednego przedmiotu, a mianowicie matematyki, której uczy pani Czupryniak, a skargi właśnie na to wskazywały.
Z całokształtu przeprowadzonego przez Komisję Rewizyjną postępowania jednoznacznie wynika, że stosowany przez dyrektor Alinę Czupryniak system zarządzania szkołą, nie zdaje praktycznego egzaminu i wypełnia przesłanki do uznania go za system tzw. zarządzania przez konflikt. -
mówił Jacek Urbaniak. -
Dalsze akceptowanie lub nawet tolerowanie przez organ prowadzący takiego stanu rzeczy jest niedopuszczalne, zwłaszcza z punktu widzenia funkcji i celów, jakie ma do realizacji CKU. Zdaniem Komisji, w wyniku braku właściwych i pożądanych relacji przełożony-podwładny niemożłiwe jest w aktualnych warunkach prowadzenie prawidłowego procesu dydaktyczno-wychowawczego oraz kreowanie pozytywnego wizerunku CKU na rynku edukacyjnym i w społeczności lokalnej.
Trzeba podkreślić, iż Komisja Rewizyjna swoją decyzję o zasadności skarg słuchaczy i nauczycieli podjęła
jednomyślnie. Za uchwałą Rady Powiatu, która również uznała za zasadne skargi głosowało
11 radnych, przeciw rękę podniosły
Starosta Dorota Dąbrowska i Jolanta Szczypińska, natomiast wstrzymały się od głosu trzy osoby, w tym zatrudniony w CKU członek Zarządu
Jerzy Pawlak.
Komisja Rewizyjna nie odniosła się, z przyczyn formalnych, do zarzutów takich jak, utrudnianie nauczycielom osiągania awansu zawodowego, nierównomierne przydzielanie czynności utrudniające wykonanie pensum, niejasnośc nagradzania, bowiem są one poza kompetencjami Komisji. Tym zajmie się kontrola z Kuratorium, o ponowienie której wnioskowali radni z Komisji Rewizyjnej.
Istniejąca permanetna nieumiejętność ułożenia sobie właściwych relacji z podwładnymi (większość nauczycieli etatowych) dyskwalifikuje panią Czupryniak do dalszego pełnienia obowiązków dyrektora CKU to końcowy wniosek Komisji Rewizyjnej.
Oczywiście obecna na sali Alina Czupryniak miała dużo do powiedzenia, nawet bez zgody
Zdzisława Trawczyńskiego przewodniczącego rady starała się wystąpić na sesji. Przewodniczący po raz kolejny nie potrafił zapanować nad chaosem na sesji. Żenujące było jego wahanie i niewiedza związana z regulaminem obrad na sesji. Zabrakło też asertywności. (Tego naprawdę można się nauczyć panie przewodniczący!).
Sytuację ratowali radni
Andrzej Stachowicz, Krzysztof Komorowski, Konrad Kłopotwski, Jacek Urbaniak i Zdzisław Sapiejka, tłumacząc przewodniczącemu, iż wystąpienie pani Aliny Czupryniak jest w tej sytuacji niepotrzebne, właściwie niestosowne, bo to nie sprawa w sądzie, nie proces, w którym strony występują przeciw sobie, albo sąd karny, gdzie oskarżony może swoje zdanie przedstawić.
Alina Czupryniak ze swojego miejsca pokrzykiwała, że to sąd kapturowy, powoływała się na Konstytucję. Niestety, i w tej materii niespecjalnie popisała się pani dyrektor, bo błędne jest używanie terminu "sąd kapturowy" jako synonimu sądu działającego w tajemnicy czy sądzącego oskarżonych bez prawa do obrony, pomijam, że nie byliśmy przecież wszyscy w sądzie tylko na sesji. Gwoli wyjaśnienia sąd kapturowy to nadzwyczajny sąd w dawnej Rzeczypospolitej, powoływany przez sejmiki kapturowe w czasie bezkrólewia. Być może pani Czupryniak miała inne skojarzenie, a mianowicie że nikt nie rządzi w powiecie i panuje bezhołowie, z którego do tej pory bezkarnie korzystała.