Od kilku tygodni dochodzą do nas informacje na temat kolejnych napaści na policjantów. Początki mody na brak szacunku do policji sięgają lat 90-tych i wywodzą się ze stadionowego bandytyzmu.
Przykre, że najgorsze wzorce zachowań dawno opuściły więzienne cele. Mentalne dno powoli wpełza do naszych domów, niezauważalnie w słownikach naszych dzieci - poczynając od gimnazjalistów.
Apogeum medialnej burzy było zasztyletowanie policjanta na przystanku tramwajowym na ulicy Połczyńskiej w Warszawie. Wydawało się, że cała Polska płacze nad losem sympatycznego, uśmiechniętego, 42-letniego policjanta z Warszawy. Na jego pogrzebie stawili się nawet przedstawiciele kutnowskiej KPP. I cóż dalej? Ano nic, psy poszczekały a karawana idzie dalej.
I tak przy jednej z głównych ulic Kutna, gdzie codziennie przejeżdżają tysiące samochodów i przechodzą setki pieszych nadal krzyczy do nich wielkie hasło: "Jeb*ć Policje !!!"
Pomnik Kretyna kutnowskiego
Pisząc ten artykuł starałem się sięgnąć pamięcią, kiedy na rozdzielni elektrycznej przy ulicy Papieża Jana Pawła II pojawił się rzeczony napis. Ale tak samo, jak idąc do pracy staram się omijać wzrokiem, nie zauważać psiego gówna rozmazanego na chodniku, czy nie dopuszczać do świadomości widoku plwocin, które pozostawiło po sobie lokalne menelstwo, tak samo umysł mój nie zarejestrował, kiedy powstał ten osobliwy dowód skretynienia jego autora. Sądzę jednak, że wiek "dzieła" można liczyć w latach.
Nie mam jednocześnie najmniejszej wątpliwości, jakiego pokroju człowiekiem jest autor rysunku. Margines społeczny istniał zawsze, i na szczęście wcześniej czy później przychodzi czas, kiedy życie samo pokazuje takiemu "artyście", gdzie jest jego miejsce. Za PRL prostowało ich wojsko. Każdy "król swojej ulicy" wzywany był nagle do WKU, a w koszarach kopniakami po gębie wpajano mu, że wcale nie jest ani najsilniejszy ani najbardziej cwany. Po 2 latach służby wracał do domu jak pokorne cielę i rozpoczynał normalną egzystencję.
Dzisiaj wojsko zdaje się mniej zainteresowane temperowaniem społecznego marginesu. Rolę tę musi przejmować czy to policja, czy więzienna cela. Wychowawcą jest także proza życia codziennego - gdy nie ma co do garnka włożyć, to jakoś mniej człowiekowi zależy na "jeb*niu policji", trzeba myśleć o jedzeniu.
Reasumując, Panie autorze napisu, czeka Pana zawrotna kariera przy łopacie, aż do wieku emerytalnego. Będzie Pan miał wiele czasu aby może kiedyś pojąć jakim durniem się było w młodości.
Kto się powinien tym zająć ?
W całej sprawie pozostaje jeszcze wątek zainteresowania obraźliwym napisem kilku wydawałoby się zainteresowanych stron. Mogę się tylko domyślać, że właścicielem budynku jest Energa ewentualnie Pionier. Tak czy inaczej obie instytucje są sprawy najbliżej, a jednocześnie wykazują zero zainteresowania jej naprawą.
Potentat - Energa wyczuła chyba moment i obok napisu zamieściła swój baner reklamowy. Jest to nawet bardzo logiczne. Napis przyciąga określony "target", od razu pokażmy im nasze logo, niech się dobrze kojarzy młodzieży. Czy Energa i Pionier także "jeb*ą policję" ?
A co na to policja? Do nich pretensji mam najmniej - po pierwsze nie są oni od malowania, po drugie byłoby to podwójnie dla nich uwłaczające, gdyby podobne ohydztwa musieli nie tylko znosić ale jeszcze zamalowywać. To my okażmy im szacunek i usuńmy to coś.
Ale czy mandat nie należy się właścicielowi albo zarządcy budynku? Myślę, że zmotywowałby go to do działania.
No i na koniec władze miasta. Wiem, wiem, jak zwykle przy takiej okazji usłyszę pewnie "nie jesteśmy właścicielem budynku", "dla eKutno Burzyński jest winien wszystkiemu" i tak dalej. Śpiewka stara jak syf na dworcu PKP. Ale czy nie da, odpowiedniego rezultatu jeden telefon czy to prezydenta, czy to starosty Doroty Dąbrowskiej do właściciela budynku z prośbą
"panie Staszku, zamalujcie to bo wstyd jak cholera"???
Parę słów do naszej policji
I na koniec pozwolę sobie jeszcze na osobiste spostrzeżenia odnośnie polskiej i kutnowskiej policji. Ja, Bogdan Malinowski dziękuję wam panowie, jestem pełen szacunku do waszej pracy i do tego jak zmieniliście się przez ostatnie kilkanaście lat. I wcale nie dlatego, że tworzę artykuł na eKutno gdzie ładnie wygląda jak was pochwalę. Nie.
Mam mianowicie porównanie. Podróżuję trochę samochodem na wschód od Polski. Porównuję waszą pracę do ukraińskiej, czy co gorsza rosyjskiej milicji. Spotkać ruskiego milicjanta na drodze - to dopiero pech, to po prostu rabunek w majestacie prawa. Sam zostałem kilkakrotnie "okradziony" na drobne kwoty przez ruską milicje. Zawsze okazywało się, że coś tam albo w papierach albo z samochodem nie tak. Kiedy przekraczam granicę i wracam do Polski, aż chce się być zatrzymanym przez patrol drogówki i zobaczyć w końcu "naszego", cywilizowanego policjanta, który łapówek już praktycznie nie weźmie, który zachowuje się grzecznie, formalnie i z szacunkiem - jak człowiek, a nie jak złodziej.
Silna policja to silne i bezpieczne państwo. Cieszy mnie że Polska jest państwem silnym, widząc to w jakim rozpadzie znajdują się niektóre kraje byłego ZSRR.
Zaryzykuję więc zobowiązanie. Jeśli do 1 kwietnia (urodziny eKutno i dzień przed rocznicą śmierci papieża, którego imię nosi ulica z wulgaryzmami) napis nie zniknie to zamaluję go sam . Nielegalnie, nocą. A jeśli mnie panowie nakryjecie to liczę, że zamiast mandatu dostanę pouczenie ;)