Dziś jest : Środa    2010-09-08, imieniny : Maria, Nestor, Radosław
Toya - biuro reklamy
jeszcze jedna luka
5m23lmkkl
efdfgh453454sdf34rf
  Kutno: eKutno.pl
  Kutno Nasze Miasto
  Komunikacja
  Inne
  eKutno poleca
ekutno poleca
LeszekBaranowski.pl

  Logowanie

  Pogoda w Kutnie
  Księżyc nad Kutnem
moon Wiek: 29 dzień
Nów
Sklep Netstar poleca
sklep : 24 / 254-97-94
serwis: 607-895-480
Netstar Kutno
Netstar Kutno
Netstar Kutno
Netstar Kutno
Netstar Kutno
Netstar Kutno
Apteka im. Aleksandry w KutnieApteka im. Aleksandry w Kutnie
tel: (24) 254-83-46
Mgr Ewa Wiklak zaprasza dojazd
  Kutnowskie kursy walut:
wypożyczalnia płyt DVD METRO
  Tagi Kutno
  Śledź nas w portalach
  Kutno : Felietony
Powiększ czcionkę: A A A A
Felieton: Będę głosował na Jarosława Kaczyńskiego
autor: afryzdnia : 2010-06-17 08:59 

To nie jest materiał wyborczy, to nie jest tekst sponsorowany. To nie jest też felieton, gdyż forma tego tekstu nie jest lekka. To jest realizacja mojego prawa do publicznego wypowiadania swoich poglądów. Nie jestem członkiem żadnej partii politycznej, co więcej jestem krytycznie nastawiony do wszystkich polskich partii obecnych w parlamencie. Nie mam też żadnego prywatnego interesu w tym, aby wspierać Jarosława Kaczyńskiego w jego staraniach o wybór na urząd Prezydenta RP. Po prostu chcę głosować tak, jak powinno się głosować – czyli zgodnie z podpowiedziami rozumu i sumienia.

Jako wyborca towarzyszę od początku nowej polskiej demokracji. Pierwszy raz kartkę wyborczą wrzuciłem do urny 19 czerwca 1989 r. Miałem wówczas 26 lat. Oznacza to, że wcześniej, w warunkach PRL, nie głosowałem. Nie głosowałem świadomie, gdyż obrażało moje poczucie godności głosowanie, które nie miało żadnych cech demokratycznego wyboru, które od początku do końca było jedynie kolejną formą zniewolenia społeczeństwa przez ówczesną monopartię. To niegłosowanie nie przychodziło w PRL-u tak łatwo. Pamiętam naciski mojego śp. ojca, abym poszedł na głosowanie, bo inaczej on i ja będziemy mieli kłopoty. Mój ojciec nie był zwolennikiem komunizmu, ale dorastając po II wojnie światowej zdążył nauczyć się wpajanego różnymi metodami lęku przed sprzeciwem wobec „socjalistycznego państwa”. Ja nie zdążyłem się nauczyć i presji nie uległem. Z tego co wiem zdarzyło mu się głosować za mnie. W warunkach ówczesnej „demokracji ludowej” było to możliwe a nawet pożądane. Chodziło wszak nie o wybór, a o znak poparcia dla jedynej partii, której specyficznie interpretowany marksizm i Związek Radziecki przyznały prawo do jedynowładztwa w Polsce.... [czytaj cały]

people 2 komentarze

czytane : 191 razy

write komentuj


Felieton: Bohater i dyrdymały
autor: afryzdnia : 2010-05-08 16:10 

Zamilkłem na jakiś czas. Bo sytuacja wymagała milczenia. Rzeczywistość, a zwłaszcza rzeczywistość medialna, nie znosi jednak próżni, więc na eKutno rozpoczęli pląsy młodsi ode mnie harcownicy. Zniesmaczył mnie zwłaszcza tekst Bogdana Malinowskiego dotyczący pochówku Prezydenckiej Pary na Wawelu. Skąd bierze się to charakterystyczne dla pewnych typów młodości przekonanie, że musimy obwieścić wszem i wobec swoje zdanie na każdy temat? Bez poczucia miary, czasu i miejsca, dobrego smaku, bez realnej oceny własnych możliwości? Może z braku czasu na poważniejszą lekturę, na naprawdę własną refleksję? Dość już jednak o tym „piramidalnym” głupstwie, bo i tak za dużo poświęciłem mu uwagi.

Ciekawszy asumpt do przemyśleń dał mi tekst Marcina Motylewskiego. Pojawia się w nim wątek bohaterstwa. Jego rozumienie przez autora godne jest zastanowienia, gdyż jest świadectwem nieporozumienia, związanego z tym słowem, które zwłaszcza wśród młodego pokolenia jest dość rozpowszechnione.

Oto jak streszcza z dość dużą dezynwolturą Motylewski bohaterstwo Lecha Kaczyńskiego: „Przydałaby się jakaś wojna, bo widać, że bohaterstwo strasznie tanieje w czasie pokoju – wystarczy bardzo kochać swój kraj i zginąć w wypadku komunikacyjnym.”
Tak napisać może ktoś, kto sam z racji wieku nie pamięta, ale też nie zadał sobie elementarnego trudu, aby zapytać, jak to się stało, że może żyć i pracować w wolnej Polsce i bez ingerencji cenzury zajmować się w publicznym medium takimi duperelami, jak to, czy ktoś sprzedaje czy nie sprzedaje swoje płyty przed kościołem i łączyć tę refleksje z niemądrymi uwagami pod adresem pamięci dopiero co tragiczne zmarłego Prezydenta RP.

Kiedy mówimy i piszemy o bohaterstwie Lecha Kaczyńskiego to oczywiste jest, że nawiązujemy przede wszystkim do jego aktywności z czasów antykomunistycznej opozycji wobec totalitarnego i zniewolonego przez obce mocarstwo państwa, które upadło dopiero 20 lat temu. Dla niektórych jest to już jednak tak dawno, że zdążyli zapomnieć, albo uważają, że nie warto się do tego... [czytaj cały]

people 0 komentarzy

czytane : 194 razy

write komentuj


Felieton: Bałwochwalstwo demokracji
autor: afryzdnia : 2010-04-05 22:10 


Ukrzyżuj go, ukrzyżuj! - Któż z nas nie pamięta tego okrzyku. Nie trzeba być chrześcijaninem, żeby wiedzieć kto tak krzyczał i kogo w rezultacie tego krzyku zamordowano. Wydarzenia z Jerozolimy sprzed niemal dwóch tysięcy lat były w pewnym sensie modelowym przykładem tzw. zbrodni sądowej. Ci, którzy ją inspirowali zadbali, aby ten wyrok i jego wykonanie miały pozory praworządności. Piłat odwołał się nawet do metody demokratycznej, urządził swego rodzaju prawybory, pytając tłum kogo ma uwolnić: Jezusa czy Barbasza? Reprezentant władzy odwołał się do głosu większości i poczuł się w pewien sposób usprawiedliwiony. Czas, w którym wspominamy mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa skłania do wielowymiarowej refleksji nad ich znaczeniem dla nas dzisiaj.


W pewnej perspektywie niewiele się od czasów Syna Człowieczego zmieniło. Jedną ze zmian jest powszechniejsze niż wówczas przekonanie o wyższości demokratycznej formy rządów i dominacja w Europie form ustrojowych, które chętnie nazywają się demokratycznymi. Często też demokracja bywa stawiana wśród najwyższych wartości. Nie dziwi to zwłaszcza w Polsce, gdzieśmy doświadczyli przez dziesięciolecia przekleństwa totalitaryzmu. Poznaliśmy „uroki” władzy opartej na monopolu jednej organizacji rządzącej przy pomocy usankcjonowanej prawnie przemocy, fałszerstw i propagandy. Większość z nas, w tym również piszący te słowa, jest przekonana o wyższości demokratycznej formy rządów. ... [czytaj cały]

people 0 komentarzy

czytane : 308 razy

write komentuj


Felieton: Czy myślenie w Kutnie ma przyszłość?
autor: afryzdnia : 2010-03-27 10:03 

Uważny obserwator życia publicznego w Kutnie dojdzie pewnie do zbieżnego z moim i niezbyt oryginalnego wniosku, że dzisiaj w naszym mieście myślenie nie jest popularne. Ale czy ma przyszłość?

Pisałem niedawno o tym, jak obniżył się w ciągu 20 lat demokratycznie wybieranych samorządów poziom wykształcenia kutnowskich radnych. W powiecie zresztą uznano od dawna, że również główna postać władzy wykonawczej – starosta - nie musi być wcale dobrze wykształcony i może nie posiadać żadnego doświadczenia w zarządzaniu. No cóż, rządzenie ponad 100-tysięczną społecznością borykającą się z kryzysem zatrudnienia, służby zdrowia, drogownictwa itd. to pikuś. Wystarczą wiedza, erudycja i doświadczenie młodej wiejskiej nauczycielki, której wystąpienia osoby o silnych nerwach i z dużym poczuciem humoru mogą podziwiać w relacjach kutnowskich mediów. Mieliśmy już też starostę, który zaczął się uczyć dopiero po usadowieniu się na tym stołku. Niestety, nie zdołał dotrwać do końca kadencji i zdaje się, że wraz z opuszczeniem stołka, stracił też zapał do nauki.... [czytaj cały]

people 1 komentarz

czytane : 348 razy

write komentuj


Felieton: Dulszczyzna w Polsce i w Kutnie
autor: afryzdnia : 2010-03-13 11:44 

Gdyby uwierzyć dość powszechnemu przeświadczeniu, że w stosunku do swoich przodków jesteśmy coraz bardziej otwarci a rozwojowi technicznemu towarzyszy postęp w dziedzinie moralności i obyczajów, trzeba by przyjąć, że teatralne dzieło Zapolskiej poświęcone krakowskiej mieszczce powinno trafić do lamusa. Tymczasem uważniejsza obserwacja prowadzi do stwierdzenia, że we współczesnej Polsce i w Kutnie idee pani Dulskiej są żywe, co więcej zostały twórczo rozwinięte.

Kiedy na przykład czytam doniesienia o tym, co mają do powiedzenia swoim partyjnym kolegom obaj kandydaci na kandydatów na prezydenta Polski ze zdumieniem dostrzegam, że pośród zbioru ogólników odnaleźć można jeden bodajże wątek wyraźnie określony. Otóż niemal najważniejszym zadaniem Polaków, a zwłaszcza polskich elit jest kształtowanie dobrego obrazu Polski zagranicą. Ten pogląd, podobnie zresztą jak wszystko, co mówią, nie jest oryginalny. Przekonują nas o jego niezwykłej ponoć wadze czołowe polskie media. To przekonanie o jakiejś decydującej roli naszego obrazu w oczach obcych jest niczym innym, jak twórczym zastosowaniem przekonań pani Dulskiej. Nieważne jak jest naprawdę, ważne jak nas widzą. Hesia i Mela nie dlatego ćwiczą gamy, że muzyka jest piękna, ale dlatego, że tak wypada, że będzie się można ich grą pochwalić przed gośćmi.

people 0 komentarzy

czytane : 319 razy

write komentuj


Felieton: Inteligencjo kutnowska, gdzie jesteś?
autor: afryzdnia : 2010-03-07 09:51 

Czy uwierzycie Państwo, że kiedyś w Kutnie w życiu społecznym i kulturalnym przodowali lekarze, prawnicy, nauczyciele, księża? Patrząc na dzisiejsze Kutno trudno w to uwierzyć. Dalekośmy odeszli od czasów doktora Troczewskiego, czy choćby bliższych nam początków niepodległości z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych minionego wieku.

Wyparowało gdzieś poczucie obywatelskiej powinności, którym charakteryzowali się wówczas niemal in gremio przedstawiciele tych grup zawodowych. Przynależność do inteligencji traktowana była jeszcze nie tak dawno jako rodzaj narodowej misji. Dziś jednak niemal nic z tego nie pozostało. I choć wciąż jeszcze są, ratujące honor tej warstwy społecznej, szlachetne wyjątki, to jednak obraz całości pozostaje dość ponury. ... [czytaj cały]

people 0 komentarzy

czytane : 298 razy

write komentuj


Felieton: Metoda na Metodego
autor: afryzdnia : 2010-02-19 15:10 

- Widziałeś jakie jaro ma zajeb… wzorki? Co ona pierd…, co ona pierd…? Wiesz chu… się czuję po wczorajszym. Ale zobacz co ta k… mi postawiła. Niech sobie w du... wsadzi tego Słowackiego.

Ten cytat to nie są odgłosy z miejskiego pubu. Nie jest to też nagranie rozmów telefonicznych wpływowych polityków, cieszącej się największym uznaniem w Polsce partii, z ich kolegami z biznesu. To zapis uczniowskich głosów, które można usłyszeć, podczas niejednej lekcji w kutnowskich gimnazjach. Przytoczony fragment to reakcja na oceny z klasówek, które oddała klasie polonistka. Nauczycielka oczywiście nie reaguje. Możemy z dużą dozą pewności założyć, że naprawdę nie słyszy. W gimnazjach bowiem ten knajacki język zadomowił się już tak bardzo, że przez wielu uczniów i nauczycieli jest właściwe traktowany jak neutralny szum, który jest ich naturalnym dźwiękowym środowiskiem. ... [czytaj cały]

people 0 komentarzy

czytane : 489 razy

write komentuj


Felieton: Czy pieniądze topnieją w śniegu?
autor: afryzdnia : 2010-02-11 20:18 

Nasz wiceprezydent do spraw gospodarczych, tym, którzy mieli okazję go zobaczyć, choćby w lokalnej telewizji, musiał zaimponować fryzurą, którą z braku lepszych określeń, nazywam „napiórkowaną”. Słowo to jest skrótem od dłuższego wyrażenia „na dmuchany puch”, bliższego jednak istocie uczesania Jacka Boczkai. Mnie jednak nie tylko zaimponował owłosieniem najwyższej partii ciała, ale też zainspirował do przemyśleń ekonomicznych swoim sformułowanym ostatnio stanowiskiem w sprawie śniegu.

Jak pięknie opisuje Beata Kozłowska na łamach Tygodnika „Po prostu”, miał on na sesji Rady Miasta skrupulatnie wyliczyć, że wywożenie całego śniegu z centrum Kutna miałoby kosztować budżet milion złotych, a oczyszczenie całego miasta z białego szaleństwa 3 miliony. On – wiceprezydent – mówi temu: nie, nie, nie! Owo trzykrotne „nie” poruszyło mnie niemal tak bardzo jak słynne „Nicea albo śmierć” znanego w Polsce i Niemczech polityka, którego fryzura również zapada w pamięć, choć jest o wiele mniej „napiórkowana”.

Otóż ujawnione tutaj rozumowanie wiceprezydenta jest klasycznym przykładem urzędniczego sposobu patrzenia na ekonomię. Wizja procesu ekonomicznego wygląda tu mniej więcej tak: spada więcej śniegu niż zazwyczaj, na jego usunięcie wydajemy więcej pieniędzy niż zwykle, śnieg topnieje – pieniędzy nie ma. Nie! Nie! Nie! ... [czytaj cały]

people 0 komentarzy

czytane : 508 razy

write komentuj


Feliton: Życie pod kreską
autor: afryzdnia : 2010-02-05 23:55 

Polska jest nad kreską – próbują mnie przekonać różne poważne i mniej poważne gremia, a także większość wpływowych mediów, które ja na własny użytek nazywam „mediami wpływu”. „A lud roboczy wytrzeszcza oczy” – podśpiewywał kiedyś Edward Stachura - nieufny wobec podawanych nam do wierzenia niepodważalnych prawd. I ja wytrzeszczam oczy, bo to, co widzę, wyraźnie przeczy owej propagandzie sukcesu.

Widzę dokoła ludzi, którzy kupują w kutnowskich sklepach najpotrzebniejsze rzeczy: „na kreskę”, czyli na kredyt. I nie są to na ogół bezrobotni, ale „ubodzy pracujący”. Ci, którzy chociaż ciężko pracują, zarabiają tak mało, że nie mogą z tego utrzymać swoich rodzin. O tym, że takie zjawisko istnieje wpływowe ogólnopolskie media napisały dopiero niedawno pod wypływem obserwacji zachodnich socjologów. Dawno już bowiem ich redaktorzy z biurowców z metalu i szkła zapomnieli, że tuż obok, kilka przecznic dalej jest inny niż w potrzebnych władzy statystykach – świat. Nie o tym jednak chcę dzisiaj napisać. Nie o medialnych sukcesach i realnych klęskach miłościwie nam dziś panujących.

Chcę po prostu przypomnieć o tym, że wciąż żyjemy „pod kreską” i to „kreską grubą”.
Gdyż sądzę, że to, co widzę wokół, czyli: masowa ucieczka od osobistej odpowiedzialności większości obywateli, a szczególnie tych dzierżących odrobinę władzy - jest w dużym stopniu skutkiem zastosowania w praktyce metafory „grubej kreski”. Wsadził nam ją do narodowej buchalterii najsłynniejszy żółw III Rzeczypospolitej - Tadeusz Mazowiecki. Oczywiście niezwykła kariera tej przenośni świadczy nie tyle o pomysłowości samego autora, co o pilnym zapotrzebowaniu na nią wśród tych, którzy wysunęli go do władzy. ... [czytaj cały]

people 1 komentarz

czytane : 610 razy

write komentuj


Felieton: Książątko
autor: afryzdnia : 2010-01-28 09:37 


Miała PRL swoje książątko, swoją szemraną legendę, która dodawała mu blasku. Wokół ekscesów syna komunistycznego premiera Jaroszewicza krążyły legendy. Trzeba przyznać, że w ramach ogólnej szarzyzny chciano mieć nawet takiego niebieskiego ptaka w łonie konstytucyjnie nietykalnej kasty. Kogoś, o kim można by fantazjować. Zresztą młody Jaroszewicz miał gest i rozmach, lubił balować w gronie rozpoznawalnych w całym kraju artystów estrady i filmu. Trochę ta grupa przypominała ogólnie niesympatycznych, ale przecież jakoś fascynujących kompanionów Kmicica z powieści, której ekranowa realizacja była wówczas narodowym wydarzeniem, a odtwórca jego roli był jednym z dobrych znajomych „Czerwonego Księcia”.


Kutno doby dzisiejszej też ma swoje Książątko. Niestety, jest ono szyte na miarę przaśnego, prowincjonalnego miasteczka niezbyt wesołej doby Rzeczpospolitej Trzeciej i Pół. Książątko jest co prawda nietykalne jak wówczas tamto, ale poza tym brak mu rozmachu, fantazji, wykształcenia, artystycznych i sportowych fascynacji. Choćby sprowadzały się one tylko do snobowania się na szybkie samochody i hulanie z artystami. Książątko na drobnomieszczańską miarę jest jedynym dzieckiem miejscowego Udzielnego Księcia, który zasłynął tym, że jego swoista interpretacja przepisów drogowych otworzyła mu drogę do dyrektorowania, w specjalnie dla niego utworzonej przez władzę, jednostce samorządowej.

Książątko tymczasem postanowiło zostać potentatem informacyjnym. Biega po głównym deptaku miasta z komórką przy uchu i wydaje dyspozycje, od których zależą losy całego naszego miejskiego i powiatowego świata. Nie przeszkadza Książątku, że ani charakter wykształcenia, ani doświadczenie, ani - co tu dużo mówić - niezbyt szerokie horyzonty oraz niewielka znajomość reguł poprawnej polszczyzny nie predestynują go do roli – póki co Czwartej a potem może i Pierwszej władzy.... [czytaj cały]

people 4 komentarze

czytane : 843 razy

write komentuj


Felieton Bujana Związkówa
autor: afryzdnia : 2010-01-22 09:44 


Należę do pokolenia, którego wchodzenie w dorosłość wiązało się z wielkim przebudzeniem narodu pod koniec lat siedemdziesiątych i w latach osiemdziesiątych. Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” był więc dla mnie nie tyle organizacją regulującą stosunki pomiędzy pracownikami a pracodawcą, ale potężnym ruchem niosącym nadzieję na wolność i niepodległość, na odzyskanie podmiotowości przez stłamszone przez totalitarny system społeczeństwo.


Uczestniczyłem wówczas w tak niezapomnianych wydarzeniach, jak wizyta Papieża w Krakowie podczas pielgrzymki w roku 1983. Z dumą niosłem transparent Solidarności Więziennej, w imieniu tych, którzy aresztowani przez komunistyczną juntę wojskową w tym wydarzeniu nie mogli wziąć udziału. Jako student nie mogłem być wówczas związkowcem, ale „Solidarność” była dla mnie symbolem duchowego przebudzenia. Nadzieją na zmiany nie tylko w Polsce. Nadzieją, którą mieli też ludzie Zachodu, jak chociażby słynna pieśniarka Joan Baez, której historycznego koncertu na mojej uczelni w Lublinie miałem zaszczyt słuchać. Mieli oni nadzieję, okazało się, że niestety płonną, że duch Solidarności daje szansę na trzecią drogę dla społeczeństwo: społeczną solidarność bez kapitalistycznego drapieżnego egoizmu, ale i bez totalitarnego komunizmu. I ja z całą żarliwością młodości o tym marzyłem.

Z tym większym trudem dzisiaj spoglądam na to, co pod tym tym drogim mi szyldem, wyprawiają rodzimi tzw. funkcyjni związkowcy.

Najbardziej odrażającym, lecz i charakterystycznym przykładem jest pani, którą ja nazywam Bujaną Związkówą. Pani oczywiście w czasach, kiedy za Solidarność zamykano i pałowano miała w swoim życiu inne poważniejsze zajęcia niż walka przeciw przemocy opresyjnego państwa. Za to kiedy okazało się, że jednak pojawia się w tym ruchu szansa, żeby wypłynąć, Bujana natychmiast poczuła skąd wieje wiatr. I ponieważ, jak mawiał, nieodżałowanej pamięci Zbigniew Herbert: „z prądem płyną śmieci” popłynęła aż na stanowisko przewodniczącej pewnego ogniwa.... [czytaj cały]

people 0 komentarzy

czytane : 793 razy

write komentuj


Felieton: Członek powiatowy
autor: afryzdnia : 2010-01-08 08:45 

Jak wszyscy dobrze wiemy problemy członków mają znaczenie uniwersalne i strategiczne dla przetrwania naszej cywilizacji. Jasne jest wobec powyższego, że wyczerpanie tematu roli oraz znaczenia i zasad funkcjonowania rozmaitych członków jest niemożliwe w krótkim tekście publicystycznym. Na szczęście mam zamiar skupić się na przykładzie jednego członka, który, niestety, może być rozpatrywany też w szerszym kontekście i - co gorsza - przykładowo. Chodzi mi o występujący w naszym mieście egzemplarz członka powiatowego. Jego cechą konstytutywną jest to, że bardzo chce być członkiem, prawie tak bardzo jak starostą, a może jeszcze bardziej. Ponieważ to, że jest członkiem w zasadniczym stopniu zależy od innych członków ciała i to ciała przedstawicielskiego -jego podstawową misją jest próba dogodzenia większości członków tegoż ciała, czyli – inaczej mówiąc – rady.

Oczywiście ta zależność dotyczy okresu trwania cyklu, który w przypadku powiatu jest długi, bo trwa cztery lata. Raz na cztery lata weryfikacji tegoż członka mogą dokonywać teoretycznie wszyscy dorośli członkowie powiatowej społeczności podczas trwającego jeden dzień, a więc wyjątkowo krótkiego okresu tzw. płodności demokratycznej, czyli wyborów. Ponieważ proces ten jest rzadki i krótkotrwały, główną troską rzeczonego członka pozostaje przede wszystkim przychylność złożonego w naszym przypadku z 23 członków ciała, czyli rady. ... [czytaj cały]

people 1 komentarz

czytane : 834 razy

write komentuj


Felieton:Trzy mandaty kolejno, czyli sobota w mieście K.
autor: afryzdnia : 2010-01-02 14:59 

Znacie to uczucie, kiedy ni z tego ni z owego dzień zaczyna walić się wam na głowę. Każdemu pewnie zdarza się coś takiego. Sądzę jednak, że w mieście K. zdarza się to częściej niż gdzie indziej. Ja w każdym razie niepokój zaczynam odczuwać już w piątek, bo w sobotę mam, podobnie jak pewnie wielu z was, dzień rytualnych zmagań z zakupami. Dla zmotoryzowanych oznaczają one w mieście K. szczególny rodzaj emocji. Tylko u nas ściąga się bowiem parkomatowy haracz i w soboty, a nie tylko w dni robocze, jak w okolicznych miastach. I jak wynika z oficjalnych danych wyciągnięto z kieszeni kierowców ponad pół miliona złotych, wystawiono ponad 100 tytułów wykonawczych i wydano ponad 1000 upomnień, czyli co najprawdopodobniej co osmy właściciel zarejestrowanego samochodu zetknął się z karząca ręką miejskiej sprawiedliwości, w ramach poprawy komfortu życia mieszkańców.

Tym razem eskalacja zdarzeń zaczęła się już od rana. Okazało się, że muszę odebrać chorego wuja z kutnowskiego szpitala. Już sama perspektywa przejścia korytarzem oddziału szpitalnego obok szpaleru umierających i sprawiających wrażenie zupełnie opuszczonych, cierpiących ludzi na łóżkach może przyprawić co najmniej o drżenie łydek. Ilekroć wchodzę ostatnio do kutnowskiego szpitala mam wrażenie jakby już rozpoczęła się trzecia wojna światowa i ranni musieli być opatrywani w warunkach polowych. Żeby wuja odebrać będę musiał tamtędy przejść. A jest jeszcze przecież parkowanie! Wuj jest osłabiony chorobą, więc chcę zaparkować jak najbliżej wejścia i już się boję. O dziwo jednak, po lewej stronie dojazdowej drogi, nie oznaczonej żadnym znakiem zakazu jest miejsce. Parkuję i szybko wychodzę po pacjenta. Ten, nie chcąc pozostawać tu ani minuty dłużej niż potrzeba, jest już gotowy. Po pięciu minutach wracamy do samochodu.

Straż miejska jednak była szybsza. Za wycieraczką znajduję karteczkę, która świadczy o tym, że nie ma ona nic lepszego do roboty niż czyhać, aby kutnowscy chorzy, którym przypadkiem udało się nie opuścić szpitala nogami do przodu nie mieli za dobrze. Jakaś sprawiedliwość musi być! Uszczęśliwiony jednak tym, że wuj wygląda nie najgorzej, i wyraźnie poprawił mu się humor w związku z opuszczeniem szpitalopodobnego obiektu, który nas tyle zdrowia kosztuje, chowam rzeczoną karteczkę do kieszeni i odwożę go na domowe pielesze. Potem prędko na zakupy. ... [czytaj cały]

people 3 komentarze

czytane : 1009 razy

write komentuj


Starosta skuteczniejsza niż Okragły Stół?
autor: bartosz.serendadnia : 2009-12-22 09:55 

Felieton Artura Fryza Powiat Kutnowski w drodze do Księgi Rekordów Guinessa (z 14 grudnia) odbił się głośnym echem wśród naszych czytelników.  Muszę tutaj przyznać Fryzowi, że celne uwagi znalazły aplauz nie tylko wśród przedstawicieli politycznego środowiska bliskiego (mniej lub bardziej) autorowi, ale również wśród jego politycznych oponentów. Lewica kutnowska, nomen omen, czego nie zamierzam ukrywać, do której i ja się zaliczam, była również przychylnie nastawiona do argumentów autora, a jest przecież  przeciwnikiem Fryza.

Zanim przejdę do istoty sprawy, muszę wspomnieć tym czytelnikom ekutno, którzy tego nie wiedzą, że Artur Fryz zupełnie nie jest "postacią z mojej bajki" (gwarantuję, że ja również nie jestem postacią z jego bajki). Przychylne uwagi w stosunku do felietonu redaktora Fryza nie wynikają z jakiejś wielkiej sympatii, której między nami, ani nie było, ani zapewne nie będzie, ale z racji trafności zawartych przez niego obserwacji. Na marginesie warto dodać, że pisząc wspólnie na łamach ekutno.pl podkreślamy istotę dość odważnego i "wolnościowego" projektu, jakim jest właśnie ten portal. Niewiele jest przecież  redakcji, w  których znaleźć można wojującego socjalistę z jednej strony i prawicowo-narodowego miłośnika Polski przedwojennej z drugiej. Wszystko, co mogłoby nas łączyć, nas dzieli. I miłość do II Rzeczpospolitej, i Okrągły Stół. Tego ostatniego, podejrzewam, że obydwaj, choć z zupełnie innych powodów, jesteśmy krytykami. Skoro jesteśmy już przy okragłym stole, to nasuwa mi się skojarzenie, może zbyt górnolotne i mało dopasowane do lokalnych spraw Kutna, ale chyba dość trafne: Czyżby Dorota Dąbrowska zrobiła to czego nie potrafił zrobić nawet Okragły Stół?... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 204 razy

write komentuj


Powiat Kutnowski w drodze do Księgi Rekordów Guinessa
autor: afryzdnia : 2009-12-14 00:20 

Stara mądrość ludowa dysponuje wieloma powiedzeniami, które przekonują nas, że każda sytuacja ma co najmniej dwa aspekty i na każdą można spojrzeć z różnych stron. Jednym z najbardziej znanych jest przysłowie: kij ma dwa końce. Wielu z nas słyszało też pewnie o tym, że: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dobrze, że towarzyszą nam mądrości ludowe, bo inaczej, patrząc na to, kogo nasi radni wybrali do zarządu powiatu i kogo uczynili starostą można by popaść w czarną rozpacz.

Fakt, że mamy najmłodszą i jedną z najgorzej wykształconych i przygotowanych do zarządzania - starostę w Polsce już skłania do pesymistycznych myśli. Jeszcze smutniej, że jest bodaj starostą, która w całych dziejach naszego powiatu wytoczyła obywatelom najwięcej procesów cywilnych. I póki co nie hamują jej impetu w tym zakresie, procesy przegrane. Nie waha się, chociaż w uzasadnieniu  postanowienia w jednej ze spraw sąd wyraźnie stwierdza, że działania pani starosty stwarzają wrażenie działań korupcyjnych.

Budzącą co najmniej niesmak jest sprawa, ewidentnie osobista , którą nasza starosta, zamiast starać się jakoś załagodzić, wręcz ukryć, próbowała publicznie przedstawić jako polityczną. Nikt z nas nie jest bez grzechu, ale wciąganie w orbitę publiczną kwestii obyczajowych przekracza znacznie granice dobrego smaku. Za sprawą naszego Dyzmy w spódnicy kutnowska polityka powiatowa osiągnęła już poziom magla. Natomiast w interesie publicznym jest wyjaśnienie, czy bliskie osobiste relacje kutnowskich przedsiębiorców z panią starostą wpływają na pozyskanie zleceń od powiatu przez ich firmy.... [czytaj cały]

people 0 komentarzy

czytane : 917 razy

write komentuj


Parytet na głowie
autor: afryzdnia : 2009-10-28 23:08 

Początkowo bardzo ucieszyłem się z odtrąbionego przez wszystkie media postulatu różnych wpływowych ludzi oraz grup ludzi płci żeńskiej wprowadzenia obowiązkowego parytetu ludzi płci męskiej i żeńskiej na listach wyborczych. Po głębszym jednak zastanowieniu dochodzę do wniosku, że chociaż altruizm wpływowych osób płci żeńskiej zaszedł w tym wypadku najdalej w naszej historii, to jednak te działania obnażają jedynie potworny rozmiar nierówności, które stawiają mężczyzn od tysiącleci na podrzędnej pozycji, a które trzeba będzie we wspólnym trudzie postępowych sił żeńskich i męskich zniwelować. Spraw do załatwienia jest wiele, ich wymienienie przekracza niewielkie ramy felietonu.

Skupię się więc na jednej, ale za to fundamentalnej kwestii. Moim zdaniem należy przede wszystkim podjąć natychmiastowe działania zmierzające do usunięcia w przeszłość niesprawiedliwie dyskryminującego mężczyzn monopolu kobiet na rodzenie dzieci. Zdaję sobie sprawę, że stan dzisiejszej nauki nie pozwala z dnia na dzień wyrównać w tej dziedzinie jaskrawej nierówności szans. Można nawet powiedzieć, że do tej pory nauka pogłębiała jeszcze dysproporcje na niekorzyść mężczyzn, gdyż dała kobietom możliwość samozapłodnienia i stworzyła im w przyszłości, poprzez banki spermy, możliwość całkowitego uniezależnienia się od mężczyzn w kwestii przedłużania gatunku. Można więc powiedzieć, że mężczyźni zostali właściwie z tej sfery niemal całkowicie i rażąco niesprawiedliwie wymiksowani. Tę wsteczną tendencję trzeba w nauce światowej natychmiast zahamować. ... [czytaj cały]

people 1 komentarz

czytane : 913 razy

write komentuj


Irlandzki pisarz w Kutnie
autor: wandeadnia : 2009-08-23 09:55 

Irlandzki pisarz w KutnieW dniach 17 - 18 sierpnia br. przebywał w Kutnie gość z Irlandii Patrick Quigley. Przyjechał tu na zaproszenie mieszkającego w Kutnie pisarza, dziennikarza i regionalisty Artura Fryza. Patrick Quigley - pisarz, dziennikarz i członek Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Irlandzkiej jest pasjonatem historii związków Polski, Irlandii i Ukrainy. Napisał książkę o Ukrainie pt. Borderland.

Do Kutna sprowadziła go praca nad powieścią poświęconą niezwykłemu polsko-irlandzkiemu małżeństwu Kazimierza i Konstancji Markiewiczów. Wywodząca się z arystokracji angielskiej Konstancja stała się bohaterką narodową Irlandii - walcząc o jej niepodległość. Była też znaną sufrażystką i działaczką społeczną. Była pierwszą w dziejach Europy kobietą ministrem pracy. Jej postać znana jest Irlandczykom, o jej czynach piszą podręczniki szkolne. Ma także kilka pomników w samym Dublinie oraz muzeum w Lisadell niedaleko Slido, w posiadłości rodzinnej rodu Gore-Both, z którego pochodzi. ... [czytaj cały]

people 0 komentarzy

czytane : 289 razy

write komentuj


20-lecie wyborów 1989 - prawda i manipulacja
autor: afryzdnia : 2009-06-04 13:52 

20-lecie wyborów 4 czerwca 1989 r. to bez wątpienia data ważna w historii wybijania się Polaków na niepodległość. Jako świadek i uczestnik tych wydarzeń (miałem wówczas 25 lat) mam dzisiaj, ale miałem i wówczas (choć dużo mniej ugruntowane) przekonanie, że to wydarzenie wielkie, ale niejednoznaczne.

Trzeba pamiętać, że te wybory, które po raz pierwszy od 1948 roku zakładały udział w nich rzeczywistej opozycji były jednak tylko częściowo demokratyczne. W zachowaniu układających się przy okrągłym stole stron, zarówno rządowej, jak i opozycyjnej wyraźne były elementy manipulacji opinią społeczną, relatywizmu moralnego, które później tak mocno odcisnęły swoje piętno na dwudziestoleciu niepodległości i sprawiły, że dalekie jest ono od naszych ówczesnych marzeń.

Pełniąc społeczną służbę wraz z kolegą przed lokalem wyborczym w Lublinie (gdzie wówczas studiowałem na KUL-u) w dniu wyborów (nie obowiązywała wówczas cisza wyborcza zgodna z dzisiejszą praktyką) wyjaśnialiśmy wielu ludziom, jak mają głosować. I choć na twarzach głosujących widać było radość i my byliśmy w podniosłych nastrojach ,to najczęściej zadawano nam pytanie, co robić z tzw. listą krajową. I odpowiadaliśmy bez wahania: ciąć. Wybory odbywały się wówczas (inaczej niż dzisiaj) przez skreślanie. Wbrew namowom części tzw. autorytetów opozycyjnych i propagandzie obozu rządzącego większość Polaków uznała wówczas, że element politycznej gry dopuszczalny w negocjacjach na górze nie może być przenoszony na zwykłych obywateli. Ci głosować powinni zgodnie z najgłębszym przekonaniem i sumieniem.... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 295 razy

write komentuj


Środek na chamstwo
autor: afryzdnia : 2009-05-18 21:54 galeria 2009-05-18 Sciana Poetow - V mural Galeria zdjęć

Środek na chamstwo

Po raz pierwszy od pięciu lat, jakiś cham nabazgrał znaki swojego "niedoistnienia" na dopiero co powstałym muralu na kutnowskiej "Ścianie Poetów". Do tej pory cieszyliśmy się, że nawet kutnowscy wandale mają szacunek dla sztuki. Nic się nie stało i stało się wszystko. Nic się nie stało, bo takie jest właśnie ryzyko, jakie organizatorzy i twórcy podejmują, kiedy decydują się wyprowadzić sztukę z bezpiecznych sal na ulicę. Wszak literatura, malarstwo, muzyka są składową realnego świata, a ten składa się również barbarzyństwo, które czai się nie tylko na miejskich ulicach w dzień i w nocy, ale w każdym z nas.

Kiedy wybucha - sztuki nie uchronią ani sale koncertowe, ani biblioteki, domy kultury, galerie czy muzea - więc stało się wszystko. Doświadczyliśmy tego już nie raz w ludzkich dziejach. Jedyną szansą, aby przetrwało piękno jest to, że zamieszka w nas, w środku. I między innymi dla tych z nas, którzy nie chodzą do galerii obrazy wychodzą na ulice, dla tych z nas, którzy nie sięgają po poezję, wiersze wychodzą na mury starych więzień. Może spotkają, co w nas dobre, może spotkają, co w nas złe. Podejmują ryzyko, także ryzyko, że spotkają się z naszą pustką, z chamem, który w nas zamieszkał. Te bohomazy sprayem, które ktoś wprowadził w przestrzeń dzieła Bogumiła Gardolińskiego stały się jego dysharmonijną, bolesną częścią. Znakiem, który przypomina, że barbarzyństwo czai się tuż za rogiem.... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 574 razy

write komentuj


Kutnowski "Popiełuszko" - nie tylko o filmie
autor: afryzdnia : 2009-03-11 08:18 

Kutnowski "Popiełuszko" - nie tylko o filmie

W kinie Kutnowskiego Domu Kultury w dniach od 27 lutego do 18 marca br. wyświetlany jest obraz będący bez wątpienia jedną z najważniejszych polskich premier filmowych tego roku. "Popiełuszko. Wolnośc jest w nas" w reżyserii Rafała Wieczyńskiego to długo oczekiwana (od śmierci bohaterskiego kapłana mija właśnie 25 lat) fabularna biografia księdza Jerzego. Ale to także rzetelny zapis nieodległej historii, najbardziej chyba potrzebny młodym ludziom, którzy ją znają jedynie z opowieści najbliższych i często sprzecznych relacji i ocen obecnych w życiu publicznym III RP. Ale potrzebny także tym pokoleniom, które były świadkami i uczestnikami tamtych historycznych wydarzeń, mających przynieść Polsce i krajom środkowej Europy upragnioną niepodległość. Trudno się więc dziwić, że mieszkańcy całego powiatu kutnowskiego licznie zapełniają salę kina KDK. Ten film to hołd dla bohatera naszej współczesności, ale to także kolejna próba wymierzenia sprawiedliwości naszym czasom. Moim zdaniem - próba udana.

Wielki aktorski triumf odniósł - odtwarzający rolę główną - Adam Woronowicz. Jak powiedziała instruktor ds. filmu KDK Bożena Sapiejka - on nie gra księdza Popiełuszki, on nim jest. Ale świetnego aktorstwa jest w filmie więcej. Mnie bardzo poruszył Marek Frąckowiak w roli księdza prałata Teofila Boguckiego. Świetna jest także odtwarzająca prokurator Annę Jackowską - Agata Piotrowska-Mastalerz. Doskonałym reżyserskim pomysłem było obsadzenie znakomitych polskich aktorów w roli... samych siebie. Maja Komorowska, Joanna Szczepkowska, Krzysztof Kolberger to postaci, które bardzo aktywnie włączyły się w rewolucję Solidarności i należały do współpracowników księdza Jerzego. Przenikanie się planu fikcji i planu realnego stanowi zresztą dobrze zrealizowane założenie konstrukcyjne filmu. Materiały archiwalne przeplatają się tu ze scenami inscenizowanymi.... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 635 razy

write komentuj


Jest nadzieja dla Nadziei
autor: wandeadnia : 2009-02-28 10:21 

Jest  nadzieja dla Nadziei

W lutym pisałam o trudnej sytuacji dzieci, przebywających w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej "Nadzieja" w Żychlinie i o obawach jej pracowników związanych z pogłoskami o rzekomej likwidacji. Wydane przez Starostwo wyjaśnienie z 23 lutego br. niestety nie wnosi w tej sprawie nic konkretnego, bowiem o tym, że o likwidacji placówki może zadecydować Rada Powiatu i Wojewoda Łódzki wiemy, i że wniosek do Wojewody dotyczący likwidacji tej placówki nie został jeszcze skierowany - też wiemy. Jednak trudno w ogóle mówić o likwidacji i zapowiadać ją pracownikom, jeżeli placówka w 2007 roku rozpoczęła proces inwestycyjny i go nie zakończyła. O tym fakcie dowiedziałam się w tym tygodniu.


Przypomnijmy POW Nadzieja działa od 1995 roku. Obecnie przebywa w niej 31 dzieci i młodzieży w wieku od 3 do 18 lat. Niektórzy podopieczni mieszkają tam ponad 10 lat. 2 lutego br. odbyło się spotkanie pracowników placówki (12 osób) ze Starostą Dorotą Dąbrowską. Na spotkaniu dowiedzieli się oni o likwidacji placówki, jednak jest to nieformalna decyzja, bowiem do chwili obecnej, jak podaje Maciej Zemło rzecznik starostwa, Zarząd nie podjął takiej decyzji na piśmie.... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 483 razy

write komentuj


"Upłynnianie dzieci" - Starosta znalazła sposób na kryzys
autor: wandeadnia : 2009-02-19 08:02 

"Upłynnianie dzieci" - Starosta znalazła sposób na kryzys

Na ostatniej sesji Rady Powiatu radny Jacek Urbaniak prosił Zarząd i Starostę Powiatu Kutnowskiego o potwierdzenie informacji o likwidacji Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej "Nadzieja" w Żychlinie, bowiem pracownicy i dzieci tam przebywające bardzo niepokoją się pogłoskami o rzekomej likwidacji.

Placówka ta działa od 1995 roku. Obecnie przebywa w niej 31 dzieci i młodzieży w wieku od 3 do 18 lat. Niektórzy podopieczni mieszkają tam ponad 10 lat. 2 lutego br. odbyło się spotkanie pracowników placówki (12 osób) ze Starostą Dorotą Dąbrowską. Na spotkaniu dowiedzieli się oni o likwidacji placówki, jednak jest to nieformalna decyzja, bowiem do chwili obecnej, jak podaje Maciej Zemło rzecznik starostwa, Zarząd nie podjął takiej decyzji na piśmie. Pani Starosta mówiła na tym spotkaniu o nierentowności placówki i w dość niestosowny sposób dobierała słowa, mówiąc o tragedii tych dzieci. Mówienie o "upłynnianiu dzieci" jest tu najlepszym przykładem. Wydaje się, że równie nietrafny i wręcz absurdalny jest argument o nierentowności tej placówki, bo czy naprawdę ośrodki dla sierot powinny być zyskowne i traktowane jako intratny interes? Jaki jest zatem prawdziwy powód likwidacji?... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 525 razy

write komentuj


Wątpliwa laurka Prezydenta cz.2 Wymachiwanie strefą - czyli Burzyński o gospodarce
autor: afryzdnia : 2009-02-07 13:39 

Wątpliwa laurka Prezydenta cz.2 Wymachiwanie strefą - czyli Burzyński o gospodarce

Wydana pod koniec minionego roku „Informacja Prezydenta Miasta Kutno o działaniach samorządu w latach 2007 - 2008” podsumowująca dwa lata drugiej kadencji rządów Zbigniewa Burzyńskiego ma, jak wszelkie tego typu dokumenty produkowane przez kutnowski urząd, charakter raczej propagandowy niż informacyjny. Niemniej jednak sam sposób prezentacji działań samorządu mówi wiele o miłościwie nam panujących - dlatego warto się jej przyjrzeć.

Rzecz jasna pierwszym działem, który dokument ten omawia jest gospodarka. Że w tej dziedzinie władza odnosi same sukcesy stało się niepodważalnym dogmatem kutnowskiej odmiany poprawności politycznej. Trzy najważniejsze parametry, które wg dokumentu świadczą o sukcesie, to: rosnąca ilość zakładów pracy, zmniejszenie bezrobocia, wzrost dochodów budżetu miasta. Przyjrzyjmy się temu dokładniej.

Otóż, kiedy władza w Kutnie mówi o nowych zakładach pracy, to myśli tylko i wyłącznie o nowych zakładach z kapitałem zagranicznym w strefie ekonomicznej. Świadczy o tym zarówno tekst przez nas omawiany, jak i kształt kolejnych uchwał budżetowych. W ich części wstępnej od kilku lat zawsze znajduje się wykaz takich właśnie firm. O dziwo, mimo ciągłych zapowiedzi pojawiania się nowych podmiotów, w latach 2007, 2008, 2009 liczba ta wynosiła odpowiednio: 21, 20, 19, czyli się zmniejszała! Albo takie są fakty, albo ktoś coś pomylił. Ale nie to jest najważniejsze.... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 563 razy

write komentuj


Czy kutnowskiej kulturze daleko do Łodzi (2)?
autor: wandeadnia : 2009-02-01 12:48 

Czy kutnowskiej kulturze daleko do Łodzi (2)?

Łódzki Dom Kultury w 2008 r. wydał publikację „Rzeźba z Kutna rodem”, która prezentuje twórczość i postaci szesnastu kutnowskich rzeźbiarzy: Henryka Abramczyka, Ryszarda Aulicha, Andrzeja Cichonia, Dariusza Kacalaka, Tadeusza Kacalaka, Antoniego Kamińskiego, Eugenii Skibińskiej, Małgorzaty Skibińskiej, Jerzego Skibińskiego, Józefa Stańczyka, Zbigniewa Suchińskiego, Zbigniewa Szczepańskiego, Jana Szymańskiego, Andrzeja Wojtczaka, Magdaleny Wojtczak i Jerzego Żandarowskiego.

Niestety, ta cenna inicjatywa kulturalna i wydawnicza nie zainteresowała władz Kutna. Natomiast na promocji publikacji 3 grudnia 2008 r. obecni byli pracownicy Muzeum Regionalnego: dyrektor Paweł Szymczak, Sylwia Kacalak, Dorota Modlińska i Agnieszka Zygmuntowicz oraz oczywiście twórcy. Biuro promocji miasta nie zakupiło albumu, nie zajęło się organizacją spotkania promocyjnego w Kutnie czy chociażby upublicznieniem tej informacji w Kutnie. Publikację tę można kupić jedynie w kutnowskim muzeum (20 zł) i przez internet (ŁDK). Ale kto o tym w Kutnie wiedział? Jednym słowem stolica województwa promuje twórców kutnowskich, co ważne nie zapomina o prowincji i chwała jej za to.... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 455 razy

write komentuj


Miasto znika od środka. Jerzy Suchanek
autor: wandeadnia : 2009-02-01 10:36 

Miasto znika od środka. Jerzy Suchanek

Po przeczytaniu, mojego pełnego żalu i rozczarowania osobistego tekstu o wyprowadzeniu z Kutna Konkursu i Festiwalu Złoty Środek Poezji Jerzy Suchanek - pisarz, poeta i publicysta z Gliwic, gość honorowy IV Festiwalu, który to właśnie w ubiegłym roku w Kutnie wręczał własną literacką Nagrodę Otoczaka Piotrowi Cieleszowi, napisał felieton i dziś właśnie go Państwu pod rozwagę oddaję.

Miasto znika od środka. Jerzy Suchanek

Jest dla mnie wielkim zaskoczeniem informacja, że władze Kutna zrezygnowały z Konkursu i Festiwalu Złoty Środek Poezji. Mimo że wieści o obojętności miasta wobec problemów organizatorów z finansami Konkursu docierały do mnie już wcześniej. A nawet znacznie wcześniej. Jednak wydawało mi się, że impreza tej rangi, z roku na rok ciekawsza i ciesząca się coraz większą sławą nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami, powinna przyciągać pieniądze: nie tylko z dotacji państwowych (MKiDN i Instytutu Książki), ale w pierwszej kolejności właśnie z kasy miejskiej i powiatowej, a także z wcale nie takich chudych portfeli lokalnych elit gospodarczych. Dzisiaj wygląda na to, że Kutno pozbywa się renomowanej marki. ... [czytaj cały]


people 0 komentarzy

czytane : 434 razy

write komentuj


 
  Parkomaty STOP !
  Szukaj na stronie :
  Kultura
Pizzeria Da Grasso zaprasza!
zamówienia: (24) 253-55-55
Pizza DaGrasso - Tradycyjna
Pizza DaGrasso - Wegetarianska
Pizza DaGrasso - Owoce Morza
Pizza DaGrasso - Z drobiem
Pizza DaGrasso - Z drobiem
Pizza DaGrasso - Z drobiem
Pizza DaGrasso - Z drobiem
Copi - Flex Łąck
Autoryzowany Salon SEAT
  • box
Seat Łąck
Seat Łąck
Seat Łąck
Seat Łąck
Seat Łąck

telefon: 24/261-47-15
24/261-47-09
Zachorscy Citroen Kutno zaprasza
  • box
Citroen Zachorscy Kutno
już od 30 400 Brutto  PLN
Citroen Zachorscy Kutno
już od 30 400 Brutto  PLN
Citroen Zachorscy Kutno
już od 46 800 Brutto  PLN
Citroen Zachorscy Kutno
już od 45 622 Netto  PLN
Citroen Zachorscy Kutno
już od 67 145 Netto  PLN
Citroen Zachorscy Kutno
już od 36 504 Netto  PLN
Citroen Zachorscy Kutno
już od 27 750 Netto  PLN
Citroen Zachorscy Kutno
już od 87 950 Netto  PLN
  Ludzie
  Ogłoszenia
  Dzisiaj w kinie KDK :
W związku z remontem budynku Kutnowskiego Domu Kultury kino KDK będzie nieczynne do odwołania
  Dowcip dnia :
  • box
Technika biurowa Płock
Technika biurowa Płock
Technika biurowa Płock
Technika biurowa Płock
Technika biurowa Płock


   rss ekutno   Kanał wiadomości
   rss ekutno   Kanał forum
   rss ekutno   Kanał ogłoszenia
   rss ekutno   Kanał dowcipów


   Kontakt do redakcji :

   rss ekutno   redakcja@ekutno.pl
   rss ekutno   388255
   rss ekutno   malina79
   rss ekutno   clyde79
   rss ekutno   100245654
czas PHP : 4.009 sec, czas JS : sec.   stats zobacz statystyki eKutno.pl
dzisiaj: odwiedzin 2025, użytkowników 1389, aktualnie na stronie 227 osob
odwiedzin wszystkich: odwiedzin 11969451, użytkowników 7336518